Rodzinna cukiernia z Rydzyny. Pieczemy od 2000 roku

Jedna pracownia, własne receptury i siedem cukierni w Lesznie, Gostyniu i Rydzynie. Pieczemy tam, gdzie zaczynaliśmy: przy ul. Leszczyńskiego w Rydzynie.



Nasza historia

Zaczęło się w 2000 roku w Rydzynie, przy ul. Leszczyńskiego, i tam pieczemy do dziś. Przez ten czas skomponowaliśmy setki smaków i form, a nasze słodkie saloniki otworzyły się kolejno w Lesznie, Gostyniu i na rydzyńskim Rynku. Sieć wciąż powiększamy.
Z czasem stały się czymś więcej niż sklepami. Powstały w nich miejsca kawiarniane i herbaciane, więc przychodzicie do nas także po to, żeby usiąść na chwilę przy kawie, spotkać się ze znajomymi albo zjeść deser lodowy w ogródku.
Dziś jesteśmy jedną z najnowocześniejszych cukierni w regionie: mamy profesjonalnie wyposażone pracownie i zespół cukierników, który zna te receptury na pamięć.

Klasyka i nowe smaki

Tradycyjne przepisy łączymy z własnym doświadczeniem. Postawiliśmy na klasykę: szarlotka, makowiec, sernik i drożdżówka smakują u nas tak, jak smakowały zawsze. Nie zaniedbaliśmy przy tym nowości. Dzięki temu na jednej ladzie stoją obok siebie ciasta dla tradycjonalistów i dla tych, którzy szukają czegoś, czego jeszcze nie próbowali.
Staramy się przy tym zachować równowagę: podążamy za nowościami, żeby żaden cukierniczy trend Was nie ominął, ale zostajemy wierni Waszym przyzwyczajeniom. Dlatego pilnujemy, żeby ulubione ciasto zawsze smakowało tak samo, a w trosce o powtarzalność smaku skrupulatnie prowadzimy i aktualizujemy procedury w pracowni.

Wszystko z jednej pracowni

Nie mamy siedmiu piekarni. Mamy jedną pracownię i siedem cukierni. Wszystko, co znajdziecie na ladzie w Lesznie, Gostyniu czy Rydzynie, powstaje przy ul. Leszczyńskiego i stamtąd rozjeżdża się rano po trzech miastach.
Dzięki temu sernik z Gostynia smakuje tak samo jak sernik z Rynku w Rydzynie, a my wiemy o każdym wypieku, kto i kiedy go zrobił.
Jesteśmy dumni z nabytych doświadczeń i wypracowanych receptur, a przede wszystkim wdzięczni za Wasze zaufanie. Odwiedzacie nas licznie i często, a to daje nam podwójny zapał do pracy.
Do zobaczenia w CukierniMistrz CukiernictwaGrzegorz Hoffmann
